2019-11-22

Tego nigdy nie mów swojemu dziecku — słowa, które ranią, choć możesz o tym nie wiedzieć

Słowa mają moc, nie ma się co oszukiwać. Szczególnie ważny jest ich dobór, kiedy jesteśmy rodzicami i zwracamy się bezpośrednio do naszych pociech. Często nawet nieświadomie mówimy dzieciom rzeczy, które mają negatywny wpływ na ich rozwój i ich przyszłe dorosłe życie. Działa to również w drugą stronę. Jeśli kierujemy w stronę dzieci pozytywne słowa, będzie to miało dobry wpływ na ich życie. Co najczęściej mówią rodzice swoim dzieciom i jaki to ma na nie wpływ?

#1 Jak będziesz niegrzeczny, to przyjdzie zły pan i Cię zabierze!

Straszenie i szantażowanie dziecka w jakikolwiek sposób jest bardzo krzywdzące. Dziecko dopiero się uczy, świat jest dla niego jedną wielką niewiadomą i nie zawsze wie, co jest dobre, a co złe, czy w danej sytuacji postąpiło dobrze czy też nie. My, rodzice, jesteśmy od tego, by to wszystko mu pokazać, zbudować kręgosłup moralny. Jeśli dziecko nieprawidłowo się zachowuje, to pokażmy, jak ma się zachowywać. Straszenie, że je ktoś zabierze, jeśli nie będzie się zachowywać według naszych oczekiwań wywoła w dziecku tylko lęk i raczej nie zmieni jego zachowania — a nawet jeśli — to lęk i tak pozostanie. Zdecydowanie lepszym i zdrowszym rozwiązaniem jest rozmowa z dzieckiem i wytłumaczenie, dlaczego źle postąpiło i jak może to zmienić.

#2 Uspokój się! Przestań płakać!

Dzieci nieustannie się rozwijają, poznają świat, śmieją się i płaczą — to normalne. Przyczyny płaczu dziecka są różne: coś poszło nie po jego myśli, nie dostało czegoś natychmiast, coś je boli lub po prostu płacze z powodu nagromadzonych emocji. Nie można dziecku zakazać płakać, bo tłumimy w ten sposób jego emocje. Płacz jest doskonałym sposobem na emocjonalne oczyszczenie. Zakaz płakania nie spowoduje, że emocje znikną, wręcz przeciwnie, będą się kumulowały. Zabronienie dziecku wyrażania emocji poprzez płacz jest prostą drogą do wielu problemów emocjonalnych w przyszłości.

#3 Przestań się mazać! Zachowujesz się jak baba!

Chłopaki nie płaczą — te słowa były przekazywane z pokolenia na pokolenie, ale na szczęście wiemy już, że nie jest to prawdą, a przede wszystkim stwierdzenie to nie jest zdrowe. Mali chłopcy mają takie samo prawo do płaczu jak dziewczynki, bo wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy prawo do odczuwania emocji i płaczu. Mówienie chłopcom, że płacz jest oznaką słabości i domeną tylko i wyłącznie kobiet może mieć poważne konsekwencje w przyszłości. Jako dorośli mężczyźni będą tłumić w sobie emocje, bo płacz będzie dla nich nie do pomyślenia. Będą też postrzegać kobiety jako słabsze istoty, które płacząc, okazują swoją słabszą („gorszą”) stronę.

#4 Inne dzieci już dawno to potrafią, a Ty nadal nie!

Porównywanie dziecka do kogokolwiek nie ma sensu. Każdy z nas jest inny — czy to dorosły, czy dziecko. Każdy ma swoje mocne i słabe strony. Nie oczekujmy od dziecka, że na każdym polu będzie mistrzem. Skupmy się na mocnych stronach swojego dziecka, rozwijajmy w nim jego zainteresowania i pasje. Jeśli dostaje słabsze oceny z jakiegoś przedmiotu, to po pierwsze zastanówmy się, dlaczego tak jest. Czy potrzebuje Twojej pomocy lub korepetytora, czy po prostu nie przepada za matematyką i mniej uwagi jej poświęca, ale w zamian za to ma lepsze stopnie z innych przedmiotów. Oczekiwanie od dziecka, że będzie w czymś dobry tylko dlatego, że kolega czy rodzeństwo już to potrafią, podkopuje w dziecku poczucie własnej wartości. Nie róbmy tego.

#5 Jesteś bardzo niegrzecznym dzieckiem!

Żadne dziecko nie jest niegrzeczne bez powodu. Młodsze dzieci intensywnie rozwijają się emocjonalnie, przez co mogą nie radzić sobie ze złością. Nadmiar bodźców i emocji może powodować frustrację. Im starsze dziecko, tym coraz lepiej radzi sobie z emocjami. Jeśli ciągle jest zdenerwowane, złość wyraża poprzez agresję czy inne nieakceptowalne społecznie zachowania, warto porozmawiać o tym z dzieckiem. Często nieumiejętność poradzenia sobie z problemem objawia się złością u dzieci. Rozmowa to podstawa. Jeśli czujesz, że to za mało, że problem jest bardziej poważny, skonsultuj się z psychologiem dziecięcym.

#6 Jak tata wróci z pracy, to zobaczysz!

Jako rodzice, do jakiej bramki gracie? Należycie do tej samej drużyny czy nie? Bo tekst w stylu „Jak tata wróci, to zobaczysz!” jest oznaką, że nią nie jesteście. Często w trudnych sytuacjach, kiedy sobie nie radzimy, wolimy przerzucić odpowiedzialność na drugiego partnera. Jednak wychowanie dziecka to wspólna praca. W kwestii dzieci powinniśmy razem czynnie brać udział i nie uciekać od trudnych tematów.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel