2020-01-07

Postanowienia noworoczne – jak skutecznie zmotywować dziecko, by realizowało swoje cele?

Nowy rok, nowe cele, wyzwania, plany. My, dorośli, bardzo lubimy wszelkie postanowienia. Nowy rok kalendarzowy lub nowy rok szkolny są świetnym momentem na zmianę życia na lepsze. Tylko ile z naszych planów zostanie rzeczywiście zrealizowanych? Niestety tylko niewielki procent ludzi konsekwentnie realizuje to, co sobie założyło. Większość postanowień zaczyna się i kończy w naszej głowie. Jeśli chcemy, aby nasze dzieci konsekwentnie realizowały swoje cele, spełniały marzenia i były przy tym zmotywowane, to sami musimy dać im dobry przykład. Ale jak to zrobić?

Rodzice, którzy mają już co najmniej kilkuletnie dzieci pewnie zauważyli, że mówienie i dawanie dobrych rad nic nie daje, jeśli sami się do nich nie stosujemy w codziennym życiu. Na przykład rodzice często mówią dzieciom, że nie wolno palić papierosów, bo to niezdrowe, a sami są aktywnymi palaczami. Dodatkowo mówienie dziecku, żeby było mądrzejsze od nas na nic się nie zda.

Tak samo jest z postanowieniami noworocznymi. Jeśli rodzic robi górnolotne plany na przyszły rok i w rzeczywistości na planach się kończy, możemy się spodziewać, że nasze dziecko też będzie miało problem z realizacją swoich postanowień. Dlatego nie możemy motywować dziecka do działań, jeśli sami mamy problem z utrzymaniem motywacji.

Własny pozytywny przykład najlepszym sposobem na motywowanie dzieci

Zrealizowanie postanowień noworocznych naprawdę jest możliwe. Wystarczy tylko przestrzegać kilku prostych zasad. A jeśli nam, dorosłym, się to uda, to dzieciom także łatwiej przyjdzie osiąganie założonych celów. Zatem zaczynamy od siebie. Co do tej pory robiliśmy źle i jak to możemy zmienić?

Zbyt wysoka poprzeczka, zakres i tempo zmian

Najczęściej z dniem pierwszego stycznia mamy zamiar totalnie zmienić swoje życia. Od nowego roku rzucamy palenie, wykupujemy karnet na siłownię na cały rok, nie jemy słodyczy, zmieniamy styl ubierania, pracę – generalnie całe nasze życie wywracamy o 180 stopni. Chęci mamy dobre, przecież wszystkie zmiany mają zwiększyć komfort naszego życia. Niestety, ale tak się nie da. Przez kilka dni, być może nawet tygodni starczy nam motywacji do aktywnego działania i wprowadzenia zmian w życie, ale na dłuższą metę to nie przejdzie. Wewnątrz zaczniemy się buntować. Bo zmiany, chociaż na lepsze, są dla nas trudne. Jeśli przez większość naszego życia robiliśmy coś w określony sposób i teraz chcemy to z dnia na dzień zmienić, nasz umysł się buntuje. Nie jest łatwo rzucić palenie, zaprzestanie jedzenia słodyczy i rozpoczęcie regularnych treningów tego samego dnia. Jeśli chcemy coś trwale zmienić, to powinniśmy zmiany wprowadzać stopniowo, a najlepiej w danym momencie skupiać się na jednej rzeczy. Czyli najpierw rzucam palenie, a jak już dobrze poczuję się bez papierosów, to wtedy zrezygnuję ze słodyczy i włączę pomału aktywność fizyczną do swojego życia.

Brak konkretnego planu działania

Łatwiej jest zrealizować dane postanowienie, jeśli mamy konkretny plan działania. Zamiast mówić — schudnę, zacznę ćwiczyć, zostanę wegetarianinem, lepiej zadziała takie podejście – w miesiącu schudnę 2 kg, będę ćwiczyć 3 razy w tygodniu, a mięso będę jeść co drugi dzień. Warto sobie rozpisać konkretny plan działania — co, gdzie, kiedy i z jaką częstotliwością.

To samo dotyczy naszych dzieci. Załóżmy, że dziecko chce się dostać do dobrego liceum. Sam ogólny plan, by dostać się do dobrej szkoły dużo nie mówi i w zasadzie nie wiadomo, o czego zacząć. To małe cele przyczyniają się do realizacji głównego celu. W tym przykładzie sprawdzi się następujące podejście: aby dostać się do dobrej szkoły — muszę mieć dobre oceny; żeby mieć dobre oceny — muszę się uczyć; w tym celu nauczę się wszystkiego na sprawdzian, który jest w przyszłym tygodniu, zgłoszę się do odpowiedzi, zrobię dodatkowy projekt itp. Tutaj na ogólny cel, jakim jest dostanie się do liceum składają się małe takie jak kartkówki, sprawdziany, projekty itp.

Brak natychmiastowych efektów

Nie potrafimy być cierpliwi i efekty chcemy widzieć natychmiast. Odchudzamy się, zdrowo jemy, ćwiczymy, ale waga w ciągu tygodnia w ogóle nie spadła. Często w takiej sytuacji się poddajemy. Pamiętajmy, że w jeden dzień nie przytyliśmy i tak samo w jeden dzień nie zrzucimy nadmiaru kilogramów. Musimy nauczyć się cierpliwości i tego samego nauczyć nasze dziecko. Pokażmy mu, że wszystko przychodzi w swoim czasie. Jeśli dziecko odkłada pieniądze na wymarzoną zabawkę, to cierpliwość jest podstawą sukcesu. Można pomóc dziecku zrobić plan — na przykład jeśli przez 3 miesiące będzie odkładać kieszonkowe, to uzbiera na wymarzoną grę.

Brak wsparcia kogoś bliskiego i niezgodność celów z własnymi przekonaniami

Dzieci, podobnie jak dorośli, są bardziej zmotywowane, jeśli ich wysiłki są dostrzegane przez osoby z zewnątrz. W końcu nic tak nie motywuje jak pochwała. Warto dostrzegać każde najmniejsze osiągniecie dziecka i motywować je do dalszego działania. Pozytywne komunikaty ze strony rodziców dodatkowo budują poczucie własnej wartości dziecka. Warto też zwrócić uwagę czy cele ustalone przez dziecko są tak naprawdę jego celami. Robi to dla siebie czy tylko dlatego, że rodzice tego oczekują? A może rówieśnicy robią podobnie? Jeśli dziecko nie jest przekonane do swoich działań, to zamiast radości z realizacji celu, będzie odczuwało frustrację. Warto w takiej sytuacji porozmawiać z dzieckiem i wytłumaczyć, że ma działać zgodnie ze swoimi przekonaniami i zainteresowaniami, a nie osiągać coś tylko dlatego, że ktoś tak robi. Można się inspirować, ale na pewno nie kopiować.

Zmotywowanie siebie i dziecka do realizacji swoich celów i marzeń wcale nie jest takie trudne jak się wydaje. Cierpliwość, konsekwencja i wytrwałość to podstawa na drodze do osiągnięcia sukcesu. A dobry plan i przygotowanie dodatkowo ułatwią całą drogę.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel